Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bardzo dobra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bardzo dobra. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 stycznia 2012

Stosik Nory Roberts

Opis: Fascynująca historia rodzeństwa z książęcego rodu de Cordina

Księżniczka i tajny agent
Księżniczka Gabriella de Cordina zostaje porwana pomimo stałej ochrony.  Cudem ucieka porywaczom, ale pod wpływem dramatycznych wydarzeń traci pamięć. Nie wiadomo, kto i dlaczego ją uprowadził. Nadal jednak zagraża jej niebezpieczeństwo, dlatego potrzebuje jeszcze lepszej ochrony.  Do tego zadania idealnie nadaje się nonszalancki Amerykanin Reeve MacGee. Ten były tajny agent doskonale radzi sobie ze wszystkim, ale staje się bezbronny wobec uczucia do zachwycającej i wrażliwej kobiety, którą ochrania.

Książę i artystka
Aleksander de Cordina i Eve Hamilton nie tylko należą do dwóch różnych światów,  mają też całkiem odmienne osobowości. Aleksander, następca tronu, obowiązkowy i zasadniczy, bywa irytująco władczy i apodyktyczny. Pełna uroku Eve, z powodzeniem wystawiająca sztuki teatralne, kocha swobodę. Jest spontaniczna i wrażliwa. Wydawałoby się, że  tych dwoje nie może się pokochać, a ich miłość nie ma przyszłości. Tymczasem przeciwieństwa zaczynają się przyciągać.


Opis ze strony: http://harlequin.pl
Moja ocena: Kolejna książka Nory Roberts, po którą sięgnęłam ze względu na autora i ciekawy opis. Nie zawiodłam się jednak. Następna książka Pani Roberts, na której się nie zawiodłam. Prosty styl i język jest dla wszystkich zrozumiały i lekki w lekturze. Bohaterowie odwzorowują wszystkie emocje, jakich doznają w czasie swoich przygód. A są one różne. Zakłopotanie, strach, smutek, przerażenie, miłość, zrozumienie, irytacja... Ale też wiele innych.

Nie chcę zbytnio zdradzać fabuły, ale niestety nie do końca tak się da. Po opisie pierwszej części książki możemy wnioskować, że księżniczka będzie odkrywać wszystko na nowo, a co za tym idzie, poznawać siebie. Reeve będzie przy niej trwał, starając się jednocześnie zapewnić Brie bezpieczeństwo i zachowując dystans do jej osoby.

Ta część opowiada o ty, że czasami ludzie, którym ufamy nie zawsze są tego zaufania godni. Może nas to wiele kosztować, ale da nam cenną radę. Autorka w cudowny sposób pozwala nam przeżywać to wszystko razem z księżniczką Gabriellą de Cordina, przez co czytając możemy się poczuć tak, jakbyśmy tam byli.

Druga część książki opowiada o bracie Brie - Aleksandrze. Jest on następcą tronu Cordiny. Zdyscyplinowany, nieraz irytujący i apodyktyczny, a także o Eve - siostrze, przyjaciółki księżniczki de Cordina. 

Bohaterowie pierwszy raz spotykają się podczas wizyty Christiny i Eve, opisanej w pierwszej części książki.  Wtedy obowiązkowy Aleksander uważa Eve za nieodpowiedzialną i wręcz dziecinną małolatę, której w głowie tylko zabawa. Z kolei Eve, uważa Aleksandra za sztywnego i irytującego faceta, który nie za bardzo za nią przepada.

Kiedy Aleks składa Eve propozycję występu jej teatru w Cordinie zaciekawiona dziewczyna odwiedza państwo a przy okazji swojego przyjaciela Bennetta - brata Aleksa i Brie. Właśnie wtedy w bohaterach odzywają się ich prawdziwe uczucia. Eve dostrzega, od jak dawna kocha Aleksandra, niestety ten, nadal jest zaślepiony, jeśli mogę się tak wyrazić. Nie obywa się bez wielu sprzeczek, których powodem jest wspomniana wcześniej "ślepota" księcia. Myśli on bowiem, że jego brat spotyka się z Eve i jest to powodem wielu jego strapień, ponieważ w końcu odkrywa, że kocha Eve. Niestety walczą w nim sprzeczne emocje. Miłość i szacunek do brata z miłością do Eve. Kiedy jednak Bennett mówi mu prawdę, wszystko drobnymi kroczkami zaczyna się układać. 


Po kilku burzach udaje im się wyjść na prostą. Niestety, niebezpieczeństwa związane z Debokiem utrudniają im spokojne życie. Czy ich miłość przetrwa strach o siebie? Tego dowiecie się czytając 427 stronową powieść pełną miłości, intryg i zawirowań.

Osobiście polecam każdemu, komu odpowiadają takie klimaty. Powieść pozwala odetchnąć od wszystkiego co nas przytłacza i choć na chwilę od tym zapomnieć.



Opis: Beztroski książę
Książę Bennett de Cordina prowadzi barwne i bogate życie towarzyskie,  nieustannie trafia na pierwsze strony gazet. Jest wytrawnym kolekcjonerem niewieścich serc – jego czarowi ulegają bez wyjątku wszystkie kobiety. Miłosne  podboje traktuje niefrasobliwie, dla niego to tylko pasjonująca gra. Aż do dnia, w którym spotyka elegancką i tajemniczą lady Hannah Rothchild… Jej niedostępność potęguje zainteresowanie Bennetta.

Błękitna krew
Księżniczka de Cordina, zmęczona życiem na świeczniku, postanawia uciec na kilka tygodni. Przeistacza się w zwykłą Camillę MacGee. Zaszywa się w odludnej chacie należącej do uderzająco przystojnego, ale wyjątkowo niesympatycznego archeologa Delaneya Caine’a.  Początkowo ten mężczyzna drażni ją. Jednak z czasem odkrywa w nim pociągające cechy i irytacja zmienia się w fascynację. Kiedy rodzi się między nimi uczucie, Camilla postanawia wyjawić mu swoją prawdziwą tożsamość. Od tej pory nic już nie układa się po jej myśli…


Opis ze strony http://harlequin.pl


Moja opinia: Arystokraci to druga część "Dziedzictwa". 

Pierwsza część opowiada o historii Księcia Benetta de Cordina. Do Cordiny przybywa lady Hannah Rothchild, która jest przyjaciółką księżnej Eve. 

Kiedy Bennett spotyka lady Hannah po raz pierwszy uznaję ją za niezbyt interesującą osobę. Z czasem jednak lady Hannah okazuje się zupełnie inna osobę kryjącą się pod fasadą pięknej kobiety. Bennett jest nią coraz bardziej zainteresowany, jednak zostaje cały czas odrzucany. Jednak zapał księcia z biegiem czasu przemienia się w miłość. Kiedy jednak odkrywa prawdę, życie nie wygląda już tak kolorowo. 


Druga część książki opowiada o córce księżniczki Gabrielli de Cordina - Camilli. 

Księżniczka czuje się przytłoczona życiem na świeczniku, na okładkach i ciągłych prześladowaniach przez prasę. Kiedy przemierza Vermot, podczas burzy, jej samochód wpada do rowu. Pomaga jej archeolog Delaney Caine. Niesympatyczny, oschły mężczyzna z początku strasznie irytuje Camillę, jednak z czasem irytacja zmienia się coś innego Delaney odkrywa w sobie uczucia, o których istnieniu nie zdawał sobie sprawy. Niestety dziewczyna nie zdradziła mu kim jest naprawdę. A kiedy on  dowiaduje się przypadkiem, wszystko się psuje. 

Camilla wraca do Cordiny nieświadoma tego co ją czeka. Dzięki matkom Delaneya i księżniczki wszystko może się ułożyć. Ale czy tak się właśnie stanie?

Moim zdaniem książka warta przeczytania. Dobrze jest poznać losy całej rodziny de Cordina i dowiedzieć się jak skończy się sprawa Deboqa.


Opis: Pokochać Jackie
Z chwilą, gdy zobaczyła ten dom, zakochała się w nim. Piękne wnętrza, rozległy ogród, basen - od razu wiedziała, że to idealne miejsce do pisania nowej książki. Jednak nie dane jest jej długo cieszyć się tym doskonałym azylem, gdyż niespodziewanie zjawia się w nim przystojny intruz – właściciel domu. Jedyne, co teraz Jackie MacNamara, pisarka romansów, musi zrobić, to przekonać upartego Nathana Powella, że długie i szczęśliwe życie rozpoczyna się w jego własnym domu – i w jej ramionach…

Olśnienie
Była najseksowniejszą kobietą, jaką architekt Cody Johnson kiedykolwiek widział na terenie budowy. Inżynier Abra Wilson wyróżniała się jednak nie tylko niezwykłą urodą, ale również silną wolą i porywczą naturą. Lecz ani jej ognisty temperament, ani uprzedzenia w stosunku do atrakcyjnych architektów nie zdołają zniechęcić oczarowanego nią mężczyzny i ostudzić jego uczuć. Zwłaszcza że ma on już wobec Abry konkretne plany…



Moja opinia: Książka jest cudowna. Tak jak chyba wszystkie od Nory Roberts jakie miałam okazje przeczytać. Prosty i zrozumiały styl umożliwia lekką lekturę. 

Pierwsza część nieco mnie zaskoczyła. Było w niej mnóstwo zabawnych sytuacji, co bardzo chwalę w książce. Autorka z łatwością wmieszała w trudne sprawy i przeżycia bohaterów komiczne sytuacje rozluźniające atmosferę.  Jackie była upartą osobą, którą bardzo polubiłam, a Nathan... Co do Nathana mam mieszane uczucia, ale nie był zły.
"Olśnienie" ukazuje historię wspólnika Nathana - Cody'ego. Dostają oni zlecenie, które nadzorować ma Cody. Jest on człowiekiem, który wie czego chce i za wszelką cenę stara się to zrobić. Ale w stosunku do inżynier Abry Wilson, staje się czuły i troskliwy. 


Obie historie czyta się wspaniale. Choć są ze sobą bezpośrednio powiązane, różnią się od siebie diametralnie. Pierwsza ma miejsce we właściwie jednym miejscu - domu Powella, druga zaś ma wiele miejsc. Plac budowy, mieszkania, restauracje. Wydaje mi się, że książka zainteresuje każdego, bo mogą znaleźć w niej coś dla siebie. Polecam gorąco każdemu!


Książki mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Mira/Harlequin, za co bardzo dziękuję!
Życzę wszystkim szczęśliwego nowego roku!
Pozdrawiam,
 Pati

niedziela, 11 września 2011

Porzuceni - Meg Cabot; Strąceni - Gwen Hayes


Meg Cabot to niezwykła autorka i niezwykła dziewczyna – wieczna dziewczyna. Kiedy była mała, mówiła, że tak naprawdę jest księżniczką i pewnego dnia jej prawdziwi rodzice, król i królowa, przyjadą po nią i zabiorą ją od mamy i taty, którzy w związku z tym powinni być dla niej milsi.
Pisać zaczęła jeszcze w liceum. Pamiętniki księżniczki uczyniły z Meg Cabot gwiazdę numer 1 literatury młodzieżowej. Powieści sprzedano w 15 milionach egzemplarzy, wydano w 38 krajach, na ich podstawie nakręcono filmy z Julie Andrews i Anne Hathaway.
Meg Cabot była niespożyta. Światowa sława dodawała jej skrzydeł. Pisała, wyprzedzając modę, powieści paranormalne dla młodzieży, romantyczne komedie i romantyczne komedie kryminalne dla dorosłych. Po 10. tomie Pamiętnika księżniczki zwolniła tempo. Powoli weszła w najmodniejsze gatunki, ale też inaczej niż wszyscy. Dla dorosłych rozpoczęła wampiryczną serię Nienasyceni, wywracając cały wampirzy świat do góry nogami swoim niepowtarzalnym stylem i humorem. Dla wchodzących w dorosłość dziewczyn pisze trylogię Porzuceni.
Meg Cabot mieszka w Key West na Florydzie z mężem i dwoma kotami. Najbardziej lubi pisać – w piżamie. I zawsze ciepło wspomina swoje spotkanie w 2006 roku z polskimi czytelniczkami.
Gwen Hayes mieszka z mężem (jej prawdziwym chłopakiem ze snów), dwojgiem (nieco zanadto rozbrykanych) dzieci i kilkoma czworonożnymi domownikami (prawdziwymi panami jej domu) w Pacific Northwest. Powieścią Strąceni dołączyła do grona najpopularniejszych autorek romansów paranormalnych. 








[Informacje o autorkach ze strony Wydawnictwa Amber]




Po dłuższej przerwie, postanowiłam recenzować dwie książki o tej samej w sumie tematyce. Tym samym nadrabiam zaległości. ;D









Opis: Odkąd powróciła z zaświatów pojawia się przy niej ON. „To tylko halucynacje – przekonują psychiatrzy. – Miałaś wypadek. Przeszłaś śmierć kliniczną. Cudem powróciłaś do życia”.


Ale siedemnastoletnia Pierce im nie wierzy. Odkąd omal nie utonęła, czuje się dziwnie… jakby nie należała do tego świata. Może teraz, po przeprowadzce do nowego miasta, będzie inaczej. Nowa szkoła, nowy początek. I może wreszcie przestanie się bać.
Ale ON znajduje ją i tu. Czego chce? Jaką tajemnicę kryją jego oczy - mroczne i piękne jak diament, który jej podarował? Czy chce ją przed czymś ostrzec i przekonać, że bezpieczna będzie tylko wtedy, gdy powróci z nim do jego podziemnego świata? Czy Diament Persefony przyniesie Pierce los mitycznej bogini, czy miłość - potężniejszą niż śmierć…
Moja opinia: Kolejna książka autorstwa sławnej Meg Cabot. Pani Cabot powraca z kolejną wspaniałą książką, nowa tematyka, nowy świat, nowe przygody. Tym razem przenosimy się do świata mitów, podziemi, Furii i zakazanej miłości. Można by rzec, że tematem przewodnim książki, jest mit o Persefonie, co się w sumie zgadza, bo historia nastoletniej Pierce właśnie tak wygląda. Spotyka chłopaka, który w sumie tym chłopakiem nie jest. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale tak to właśnie zrozumiałam, bo John teoretycznie rzecz biorąc, zginął. A jednak chodzi po ziemi, mówi, widzą go ludzie. Mimo wszystko, książkę czyta się szybko, swobodnie, dzięki prostemu w zrozumieniu stylowi pisania. 


Moim ulubionym bohaterem książki jest właśnie John. Arogancki, zawsze stawiający na swoim seksowny gbur.  Mimo ślepoty ze strony Pierce na jego uczucia, w końcu udaje mu się do niej dotrzeć. Podstępem, bo podstępem, ale jednak. 


Książka ma 326 stron cudnej opowieści o nastoletniej miłości.Polecam każdemu kto chce się chociaż na chwilę oderwać od rzeczywistości ;) Z niecierpliwością oczekuję kolejnej części tej trylogii ;)




Opis: W jej snach jest jak ze snów: uwodzicielski, czuły, piękny.
To dlaczego odtrąca ją na jawie?
Życie siedemnastoletniej Thei zawsze pełne było zakazów i nakazów. Ojciec nie pozwalał jej spotykać się z koleżankami ani umawiać z chłopcami. Nigdy nie miała takiej swobody, jak inne dziewczyny w jej małym miasteczku.
A potem zaczęły ją nawiedzać sny. Straszne i piękne. Gdzie błądziła w labiryncie cierni i przemierzała rzekę łez. I gdzie był On.
I nagle chłopak ze snów pojawia się w jej szkole.

Jest cudowny. Pociągający jak magnes. Ale inny niż w snach.
Dlaczego za dnia ją odpycha?
Jaką skrywa tajemnicę?
Miłość Thei jest silniejsza niż strach, nawet gdy odkryje jego straszliwy sekret.
I gdy przyjdzie jej wybierać między miłością a sobą samą…



Moja opinia: To pierwsza książka, z która miałam się okazje zapoznać autorstwa Gwen Hayes. W sumie nie za bardzo wiem co o niej pisać, bo mam mieszane uczucia, co do niej. Z jednej strony była ciekawa, z drugiej czasem nie zrozumiała jak dla mnie. Często gubiłam się w sytuacji. Ogółem nie było źle, więc nie narzekam. Aczkolwiek, tak jak pisałam, Theia była trochę pogmatwaną postacią. To samo Haden. Kiedy trafili do podziemi wszystko wydawało mi się takie nawrzucane, sztuczne itp. Naprawdę przepraszam, ale za bardzo nie wiem co dokładnie napisać. Oczywiście nie wątpię, że warto ją przeczytać, ale trzeba się mocno czasem skupić, by się nie pogubić. 


No to tyle. Naprawdę przepraszam, ale na tej książce jakoś wena mnie opuściła. 
Polecam i pozdrawiam, 
Pati

niedziela, 22 maja 2011

Błękitna godzina (Blue moon); Alyson Noel

Opis: Ever Bloom zdawało się, że po tragicznych przeżyciach i stracie ukochanej rodziny w końcu odnalazła szczęście. Zakochana bez pamięci w Damenie, układa sobie życie na nowo. Zdobywa wiedzę dostępną tylko dla wybranych, a jej moce rosną. Tymczasem coś strasznego zaczyna się dziać z Damenem. Tajemnicza choroba sprawia, że nie tylko słabnie, starzeje się i traci dar nieśmiertelności, ale coś odbiera mu także pamięć, tożsamość, uczucia – życie.

Ever postanawia zrobić, co tylko w jej mocy, by ratować ukochanego. Przenosi się do Summerlandu – krainy, w której poznaje nie tylko sekret przeszłości Damena, ale także starożytne księgi, kryjące tajemnicę podróżowania w czasie. Zbliżająca się „błękitna godzina” to jedyny moment, kiedy można odwrócić bieg historii. Ever musi wybrać – czy cofnąć wskazówki zegara i uratować rodzinę przed wypadkiem, czy zostać w teraźniejszości i walczyć o Damena, który z każdym dniem traci siły.


Moja opinia: Książka znowu napisana łatwym do zrozumienia tekstem i ciekawym stylem. Nie wiem jednak dlaczego ta część podobała mi się nieco mniej niż "Ever". Może to dlatego, że wszystko wydawało mi się takim nawałem, a także takim "pogmatwańcem". Czasem ciężko było mi zrozumieć główną bohaterkę i ogólną akcję. Sama postać Romano była dla mnie  nie do zrozumienia na początku.  Jednak z czasem akcja się rozkręca. Akcja z Riley po powrocie Ever była cudowna;) Niestety nasza "kochana" Ava okazała się głupią pindą. Z góry przepraszam za to określenie, ale tak to mnie jeszcze żadna postać książkowa nie wkurzyła. Ever okazała się łatwowierną, niezbyt mądrą nastolatką. No bo, przepraszam, ale komu byście zaufali? Komuś kto prawie zabił wam chłopaka, groził wam itp.czy komuś kto już wcześniej wam pomógł? No dla mnie odpowiedź jest oczywista. Bardzo was wszystkich przepraszam, że piszę w taki sposób, ale naprawdę nie umiem wyrazić swojego, niestety, rozczarowania postawą głównej bohaterki. Mimo wszystko, "Błękitna godzina" jest kolejną dobrą książką Alyson Noel i kiedy będę się zabierała za "W cieniu klątwy" Mam nadzieje przeżyć kolejne świetne przygody z Ever i Damenem. Bo "Miłość nigdy nie umiera" ;) Zachęcam do przeczytania.
Buziaki, 
Pati

wtorek, 5 kwietnia 2011

Dom Nocy - P.C. Cast + Kristin Cast

Pozwolę zacząć od ostatniej jak na razie części serii Domu Nocy, jako, że przeczytałam ją stosunkowo niedawno.

Opis:Przyjaciele Zoey znów są przy niej, a Stevie Rae i czerwoni adepci przestali być tajemnicą Neferet. Zagrożenie pojawia się ze strony potężnego Kalony. Klucz do powstrzymania jego rozprzestrzeniającej się władzy leży w przeszłości – co jednak, jeśli odkrywając ją, Zoey dotrze do tajemnic, których wolałaby nie znać?

Zoey czuje także, że nie może w pełni ufać czerwonym adeptom. Musi również dokonać wyboru między byłym chłopakiem, Erikiem, a Starkiem – łucznikiem, który zmarł w jej ramionach pamiętnej nocy, by odrodzić się jako sługa Neferet. Dziewczyna postanawia za wszelką cenę go uwolnić. Ukryte w nim zło jest przerażające.

Moja opinia: Seria z książki na książkę jest coraz lepsza. Akcja, intrygi i bohaterowie są świetni. Nie powiem, denerwuje mnie tylko głupota głównej bohaterki w związku z facetami w jej życiu. Stark, Erik, Heath teraz a wcześniej Loren, Eric, Heath... No dajcie spokój. I ona nie może wybrać jednego?! Ale to tylko szczegół. Mimo wszystko moją ulubienicą w całej serii pozostaje Afrodyta -  wredna, szczera do bólu małpa ;). Ona jedyna jest niezmieniona w każdej z książek. Nadal pozostaje niemiła, sarkastyczna z jadowitym słownictwem.  Nigdy nie owija w bawełnę, nawet w sytuacjach kryzysowych. Neferet również jest małpą, ale w dosłownym tego słowa znaczeniu. Przeszła na ciemną stronę mocy^^. Kalona sam w sobie jest egoistycznym i zadufanym w sobie upadłym aniołem, więc co ja się będę rozpisywać na temat tego dziwaka. Najbardziej tajemniczą postacią był dla mnie Stark .Niby się podkochuje w Zoey, ale i tak stoi za Neferet zamiast uciec z Zoey i resztą... Ogólnie podsumowując: Najlepsza jak na razie książka duetu Cast według mnie.

Opis:Życie robi się nieznośne, gdy przyjaciele są na ciebie wściekli. W ciągu tygodnia Zoey traci wszystkich swoich trzech chłopaków i staje się wyrzutkiem, choć jeszcze niedawno otaczał ją krąg znajomych. Teraz liczba przyjaciół zmalała do dwóch osób, z których jedna jest Nieumarłą, a druga Nienaznaczoną. Tymczasem Neferet wypowiada wojnę ludziom. Zoey jest temu przeciwna, ale czy ktokolwiek jej wysłucha? Wydarzenia w szkole dla dorastających wampirów przybierają niebezpieczny obrót. Zostają ujawnione szokujące fakty, budzi się pradawne zło.

Moja opinia: Tak jak w poprzedniej opinii mogę jedynie powiedzieć, że z książki na książkę są one coraz lepsze. Nieposkromiona nieco mnie zaskoczyła, ale i tak bardzo mi się podoba.Cała końcowa akcja z ucieczką, powrót Erika były szczerze powiem dla mnie lekkim szokiem. Ale to, że się pogodzili utrzymywało nie w dobrej wierze.


Opis:Do Domu Nocy zakradły się ciemne moce i żądza krwi, a szkolne przygody dorastającej wampirki Zoey Redbird stają się coraz bardziej tajemnicze. Ci, którzy wydawali się przyjaciółmi, okazują się wrogami, a co dziwniejsze, zaprzysięgli wrogowie stają się przyjaciółmi. Gdy zaufanie staje się towarem deficytowym. Zoey wie, że wszystko, co odkryje, musi być zachowane w tajemnicy przed resztą mieszkańców. Tak zaczyna się intrygująca trzecia część serii, w której odwaga Zoey zostanie wystawiona na większą próbę niż kiedykolwiek przedtem.

Moja opinia: Taa, w tej części wszystko się komplikuje... Nie powiem, żeby mnie to zbytnio dziwiło. Zoey nie jest święta, ale to co się stało to chyba trochę za wielka kara. Nawet po akcji z Lorenem. Nie będę dużo pisać. Po prostu powiem: Książka jest bardzo dobra, lepsza niż poprzednia część.

Opis: Zoey Redbird, adeptka w szkole wampirów, czuje, że wreszcie odnalazła swoje miejsce na ziemi. Została przewodniczącą Cór Ciemności i co ważniejsze, ma chłopaka... a nawet dwóch.

Tymczasem w środowisku zwykłych śmiertelników dochodzi do tragedii − ginie kilkoro nastolatków, a wszystkie tropy wiodą do Domu Nocy.  Kiedy ludziom z jej dawnego otoczenia grozi niebezpieczeństwo, Zoey zaczyna sobie uświadamiać, że niezwykła moc, jaką została obdarzona, obraca się przeciwko jej najbliższym. Dziewczyna musi znaleźć w sobie dość odwagi, by stawić czoło najgorszemu – zdradzie.

Moja opinia: Książka w porządku. Nie mogłam się napłakać nad Stevie Rae, ale wszystko dobrze się skończy... Zaskoczyła mnie zła natura Neferet, którą lubiłam, ale przyznam, że coś podejrzewałam coś, bo kto może być aż tak dobry? No, ale cóż książka o wiele lepsza od części pierwszej ;)

Opis: Zoey to zwyczajna nastolatka, która dzieli życie między szkolną monotonię a rodzinną sielankę. Pewnego dnia cały jej świat staje na głowie. Zostaje Naznaczona i musi udać się do szkoły Domu Nocy. Tylko tam może przejść niezbędną Przemianę w dorosłego wampira. Dziewczyna próbuje odnaleźć się w nowym, fascynującym świecie. Wkrótce odkrywa, że jest wyjątkowa, co przysparza jej wielu wrogów. Sprzymierzeńcem Zoey okazuje się Erik, jeden z najbardziej atrakcyjnych i utalentowanych wampirów w szkole.

Moja opinia: Krótko, zwięźle i na temat. Najgorsza ze wszystkich z serii. Wydaje mi się, że to dlatego, iż połowa książki to jeszcze ludzkie życie Zoey. Gdy wkracza w życie wampirów i trafia do Domu Nocy książka staje się ciekawa i warta oczekiwania dalszych części. Wraz z Zoey możemy odrywać tajemnice świata wampirów ;)



Wszystkie książeczki posiadam i stoją u mnie na półeczce. Pozdrawiam,
Pati

piątek, 25 marca 2011

Seria Sen (Wake) Lisa McMann

 
 Opis:
*Sen: Mroczny paranormalny dar i miłość dwojga nastolatków w pierwszej powieści bestsellerowej lirycznej i wywołującej dreszcz grozy trylogii.
Siedemnastoletnia Janie widzi cudze sny. Wciągana w nie wbrew własnej woli, staje się przymusowym świadkiem rozgrywających się w nich wydarzeń.
Pewnego dnia do klasy przychodzi nowy chłopak... który potrafi kontrolować sny. Ale nawet on może okazać się bezradny, gdy Janie trafi w środek koszmaru. Po raz pierwszy jest kimś więcej niż obserwatorką czyichś makabrycznych fantazji. Jest ich uczestniczką...
*Mgła: Niepokojąca zdolność przeżywania cudzych snów coraz bardziej przeraża Janie i jej chłopaka Cabela. Zwłaszcza teraz, gdy dziewczyna zostaje wciągnięta w wypełnione przemocą koszmary koleżanki z klasy. Jeśli nad nimi nie zapanuje, sama stanie się ich ofiarą. Znaleziony przypadkiem tajemniczy dziennik wyjawia Janie zatrważającą prawdę: można kontrolować sny, lecz za straszliwą cenę.
 *Koniec: Siedemnastoletnia Janie i jej chłopak Caleb mają nadzieję, że podczas wakacji zdołają zapomnieć o swoim przekleństwie, że nie będą ich prześladować cudze sny. Ale romantyczną sielankę przerywa wiadomość z domu. Po latach zjawił się ojciec Janie, którego dziewczyna nigdy nie widziała. I nigdy nie przeczuwała, na jakie niebezpieczeństwo narazi ją to spotkanie…

                                                                       ***

   Seria Sen autorstwa pani Lisy McMann, była dla mnie oderwaniem od całego świata wampirów i innych sworzeń nieśmiertelnych i takich tam. Nie powiem zdziwiła mnie, ale nie niemile.Wręcz przeciwnie historia Janie była miłym odskokiem od rzeczywistości. Główna bohaterka odzwierciedla bezinteresowną pomoc innym, w jej przypadku jest to szczególnie trudne, gdyż widząc sny innych, sama cierpi nie tylko psychicznie, ale także fizycznie. Mimo, że zaczyna spotykać się z Cabelem jej życie nie jest idealne. Problemy z matką, później z ojcem nieco załamują Janie. Jednak później wszystko jakoś się układa.
   Seria, bardzo mi się podobała. Jestem zadowolona ze swojego wyboru i dumna z posiadania serii na półeczce. ;)

Pozdrawiam,
Pati.

poniedziałek, 14 marca 2011

Crescendo Becca Fitzpatrick

Crescendo to kontynuacja bestsellerowej powieści Becki Fitzpatrick Szeptem.
Patch to wielka miłość Nory. To także jej Anioł Stróż.
On uratował jej życie, ona wyrwała go z otchłani potępionych. Są sobie przeznaczeni.
Jednak Patch wydaje się zamieszany w niewyjaśnioną śmierć ojca Nory. Dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo…
Tajemnice budzą niepokój, niepewność przeradza się w strach.

Moja opinia: Opisze krótko i otwarcie. Ta  część wydaje mi się lepsza od poprzedniej części. Zostaje wprowadzona intryga z domieszką dramatyzmu. Chociaż nie powiem, Nora mnie denerwowała w niektórych momentach. Zostaje ujawnione prawdziwe imię Patcha - co było dla mnie nie lada niespodzianką. Na początku byłam oczywiście zła na obydwu głównych bohaterów ze względu na ich rozstanie ale końcówka książki wynagrodziła mi moją frustracje. ;) Z zapartym tchem czekam na kolejną  część i zachęcam do lektury.!
Pati.

sobota, 19 lutego 2011

Fascynacja - Amanda Quick

Z rozjarzonej światłami sali balowej przez ponury dom okryty mgłą tajemnicy ekscentryczna panna zmierza wprost ku zgubnej namiętności… Patrycja składa lordowi Angelstone’owi niezapowiedzianą wizytę w środku nocy. Wiele ryzykuje, ale to jedyna szansa, by odwieść go od zamiaru, który napawa ją lękiem. Dla lorda zaś to świetna okazja, by zgodę przypieczętować pocałunkiem... Amanda Quick (pseudonim Jayne Ann Krentz), największa gwiazda sensacyjnych romansów historycznych, pełnych zagadek, przygód i niebezpieczeństw, snuje zmysłową, błyskotliwą historię dżentelmena, który zwykł się zajmować ciemnymi sprawkami, i zuchwałej dziewczyny, która popada w kłopoty. Uratować ją może tylko on, balansując pomiędzy żądzą a potrzebą uchronienia ukochanej przed niebezpieczeństwem, które skrada się wmroku…




Moja opinia: Książka cudowna! Cudowna wredota i pewność siebie  Sebastiana Angelstona powala na kolana. Ma boskie hobby... Co do Patrycji - uparta, dobrze wychowana, ekscentryczna dziewczyna, której zamiłowaniem są zjawiska nadprzyrodzone. Razem stanowią znakomitą parę, przeżywają razem wiele cudownych przygód ( no może za wyjątkiem wizyty u Crowlinga, który jest wredną świnią...) Upór i ciekawość Patrycji często ładuje ich w kłopoty, ale Lord Angelstone zawsze umie ich z nich wyplątać. W sumie trzeba też wspomnieć, że Sebastian jest skłócony ze swoją rodziną, Fleedwoodami. Jednak obietnica dana matce trzyma go w swoich ryzach, by się na nich nie zemścić. Dopiero dzięki pannie Merryweather jego stosunki z rodziną się polepszają. Upadły Anioł - bo tak ludzie nazywają Angelstona - jest człowiekiem chłodnym i jak sam to określa ma dziurę w sercu, którą zapełnia późniejsza miłość do Pat. Gorąco zachęcam do przeczytania.

środa, 2 lutego 2011

Szeptem(Hush Hush); Becca Fitzpatrick

"
Czasem zdarza się miłość nie z tego świata. Naprawdę nie z tego świata...
Patch jest tajemniczy i zabójczo przystojny. Nic dziwnego, że szesnastoletnia Nora uległa jego urokowi. Niemal natychmiast w jej życiu zaczęły dziać się rzeczy, których nie da się wytłumaczyć. Chyba że...
Chyba że ktoś wie, że znalazł się w samym środku bitwy. Bitwy, którą od wieków toczą Upadli z Nieśmiertelnymi. O Twoje życie.
Ale cicho sza... Są tajemnice, o których mówi się tylko szeptem. "

Nigdy nie sądziłam, że zacznę czytać książki o upadłych aniołach, a tu proszę... Patch to chyba najlepsza postać jaka pojawiła się w zasięgu otoczenia Nory... Tak jak mówi sam opis "Patch jest tajemniczy i zabójczo przystojny. Nic dziwnego, że szesnastoletnia Nora uległa jego urokowi", naprawdę się nie dziwie. Książka napisana jest świetnie! Dzięki tekstom Patcha chichotałam praktycznie non stop Autorka w bardzo intrygujący sposób przedstawiła postać Nory - w jej życiu praktycznie wszystko ulega zmianie po poznaniu upadłego anioła.  W sumie to ja ją nawet podziwiam, nie wiem co bym zrobiła gdybym dowiedziała się, czyim jestem potomkiem. Patch - cóż, ta postać...hmm, no ta postać mnie zadziwiła. Znikał w świetnych momentach, pojawiał się znikąd. Akcja w tym hotelu pobiła chyba wszystko, równać się z nią może chyba tylko akcja z "nauczycielką" uzbrojoną w nóż i chcącą zabić Norę. Polecam wszystkim bardzo gorąco. Świetna na poprawę humoru ;)






środa, 26 stycznia 2011

Pamiętniki księżniczki (The Princess Diaries); Meg Cabot

Książki znane chyba wszystkim fankom Meg Cabot, znana także jako Jenny Carroll. Książki opowiadają o życiu zwykłej nowojorskiej nastolatce, której ojciec oznajmia, że Mia jest następczynią tronu małego, europejskiego państewka - Genowii. Najlepszą przyjaciółką Amelii jest Lilly Moscovitz, a w późniejszych tomach także Tina Hakim Baba.


Moim zdaniem, seria jest świetna. Chociaż, w niektórych momentach denerwowała mnie głupota Mii. Jak każda nastolatka miała swoje problemy i odchyły. Znienawidzona przez Amelię Grandmère (właściwie Clarissa Renaldo) uczy ją dworskiej etykiety, przez co wypada wiele śmiesznych sytuacji. Sama postać Grandmère jest nieco dziwna. Księżna wdowa Genowii ma wytatuowane kreski na na oczach...  Miłością Mii Thermopolis (właściwie Amelia Mignonette Grimaldi Thermopolis Renaldo) jest brat Lilly, Michael Moscovitz ( oprócz dwóch tygodni - wtedy Josh Richter). Są razem od trzeciej części serii, gdzie odbywa się bal, na którym po wyjaśnieniach Moscovitz całuje Mię. Wrogiem bohaterki jest Lana Weinberger - bogata i piękna blondynka, z którą Mia przyjaźni się od 9 części. Mia po kłótni z Michaelem w ósmej części ( z powodu wyjazdu Michaela do Japonii), rozstaje się z nim. Później jest z  Johnem Paulem Reynoldsem Abernathym IV. Jednak po wyjściu na światło dzienne kłamstw JP, Mia rozstaje się z nim i wraca ( na szczęście) do Moscovitza, który dzięki wynalezieniu CardioArmu został milionerem.( powód wyjazdu do Tsukuby)


Moja opinia:
Seria moim zdaniem jest świetna. Pokazuje dorastanie Mii, która tak jak ja jest nastolatką. Ogólnie rzecz biorąc, mądra i rozsądna jest dopiero w części dziesiątej. W całej książce najbardziej denerwowała mnie jedna postać - John Paul Reynolds Abernathy IV. JP doprowadzał mnie do prawdziwej szewskiej pasji! Kolejny powód, dla którego uważałam, że do części dziesiątej Amelia była nieco głupiutka - jak mogła nie zauważać, że JP to idiota i kłamca?! Amelia jako nastolatka miała utrudnioną sprawę przez to, że była księżniczką, ale jak dla mnie dobrze sobie z tym radziła.  Nie wiem skąd brała tą energię na przemówieniach, ale to było dla mnie to co ja sama bym chciała osiągnąć. W tej serii lubiłam wiele postaci, ale jedną z moich faworytek jest Lana. Zawsze mówiła to co myśli, jednak denerwowała mnie jej wredota w stosunku do Mii. Nic innego zarzucić jej nie mogłam. W końcu się zmieniła, jednak mój ukochany cięty język został. Na początku jednak zdenerwowała mnie jej  dwulicowość... Zdziwiło mnie, że praktycznie z dnia na dzień stała się miła dla głównej bohaterki, ale za to polubiłam ją jeszcze bardziej. Wracając do Mii - byłam trochę niemile zaskoczona, że nie próbowała rozwiązać sprawy z Lilly, po tej całej akcji z JP. Chcąc nie chcąc trzeba to przyznać - była tchórzem. Kolejną sprawą były jej kłamstwa. Nie mogę powiedzieć, że robiła dobrze, ale w końcu zdobywała się na odwagę i tłumaczyła o co naprawdę chodzi.   Dzięki tym książkom wiele się nauczyłam. Poleciła mi je przyjaciółka i bardzo jej za to dziękuję. To chyba koniec. Mam nadzieję, że spojrzycie na to przychylnym okiem bo to dopiero moje początki,
Pozdrawiam,
Pati