Opis: Julie Barenson zostaje wdową w wieku dwudziestu pięciu lat. Wraz z listem pożegnalnym od męża, w którym Jim obiecuje jej, że będzie jej aniołem stróżem, otrzymuje nieoczekiwany prezent - niemieckiego doga, któremu nadaje imię Śpiewak. Mijają cztery samotne lata. Julie stopniowo dojrzewa do nowej miłości i zaczyna przyjmować zaproszenia na randki. O względy dziewczyny zabiega przystojny i pewny siebie Richard, zachowujący się jak prawdziwy dżentelmen, w którym Julie dostrzega pokrewną duszę - pomimo, że ukochany pies go nie akceptuje i odnosi się do niego z wrogością. Wielką przyjaźnią darzy natomiast nieśmiałego Mike'a - najlepszego przyjaciela zmarłego męża, który skrycie kocha się w Julie. W zachowaniu jednego z mężczyzn odkrywa coś niepokojącego i daje mu kosza. Opętany obsesyjną zazdrością mężczyzna, którego przeszłość skrywa mroczną tajemnicę, nie rezygnuje i zamienia jej życie w koszmar.
" Jak we śnie, kątem oka zobaczyła zjawę na szczycie diuny, swojego anioła stróża, śpieszącego jej z pomocą przez mrok."
Moja opinia: Kolejna wspaniała książka autorstwa pana Sparksa. Jakże by inaczej.
Książka pisana swobodnym, łatwym do zrozumienia tekstem, bez zawiłości i niezrozumianych przez nikogo zwrotach. Opisuje wspaniałą historię młodej kobiety, która w swoim stosunkowo krótkim życiu przeżyła ból, stratę, nadzieje na nową miłość, a także strach. Nie ma łatwego życia, ale czyje jest? Niemniej jednak Julie dzięki Śpiewakowi na nowo odzyskuje radość życia, na nowo uczy się przy nim kochać. Mimo, że Śpiewak to książkowy "piesek" ( bardziej pasuje mini konik, ale co tam ;) ) zapadł się w mojej pamięci chyba na zawsze. Takiego psa chciałby mieć chyba każdy. Kolejnym bohaterem, którego bardzo lubiłam był Mike. Nieśmiały, nieporadny. W pracy zaradny, naprawi wszystko. Podkochuje się w Julie o czym wiedzą wszyscy, ale nie ma odwagi, by zaprosić ją gdziekolwiek. Julie z kolei bardzo martwi się tym, że gdyby się z nim spotykała, to zniszczyłoby to ich przyjaźń. Kiedy jednak odnajduje w sobie nowe pokłady wiary umawia się z nim. Gdyby tylko ten Richard się odczepił...
Ale tak jak mówiłam, książka cudowna. Czyta się swobodnie i szybko. Postacie są wyraźne, każda o innym charakterze, co jest dla mnie bardzo ważna. Akcje są różne. Raz przyjemne i romantyczne, raz pełne zgrozy i niebezpieczeństwa. Główni bohaterowie są razem, gdyby tylko... Cóż, tego musicie się dowiedzieć sami. Książkę polecam dosłownie każdemu. Jednym dla pokazania, że zawsze może być gorzej, drugim, by pokazać, że inni mają znacznie gorzej niż my. Bo trzeba się cieszyć z tego co się ma.
Cóż na dziś tyle. Jeśli coś mi się przypomni - poprawię ;)
Pozdrawiam,
Pati
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nikolas Sparks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nikolas Sparks. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 17 lipca 2011
niedziela, 20 marca 2011
Ostatnia piosenka ( The Last Song ) Nikolas Sparks
Opis: Życie siedemnastoletniej Ronnie Miller wywróciło się do góry nogami, gdy jej ojciec postanowił porzucić karierę i wyjechać do niewielkiego miasteczka w Północnej Karolinie. Jego ucieczka oznaczała koniec małżeństwa Millerów. Trzy lata później Ronnie dalej nie chce mieć nic wspólnego z ojcem i nie utrzymuje z nim kontaktu. Nieoczekiwanie matka wysyła dziewczynę i jej młodszego brata, Jonaha, by spędzili wakacje w Wilmington. Dla Ronnie to ciężka próba – przyzwyczajona do Nowego Jorku, zakochana w jego nocnym życiu i modnych klubach, musi zmierzyć się nie tylko z niechęcią do wiodącego spokojne życie pianisty i zaangażowanego w budowę miejscowego kościoła ojca, ale również z senną atmosferą nadmorskiej mieściny. Wszystko wskazuje na to, że to będzie najgorsze lato w jej życiu…
Moja opinia: "Ostatnia piosenka" autorstwa Nikolasa Sparksa zafascynowała mnie. Napisana jest lekkim, łatwym do zrozumienia tekstem.
Czytając tą książkę wciągała mnie coraz bardziej. Chciałam przeczytać ją już dawno, ale z powodu nawału nauki i czytania wcześniej zaplanowanych książek, musiałam nieco odłożyć jej przeczytanie. W książce świetnie jest pokazane, co staje się z ludźmi kiedy sytuacja, w której żyją się zmienia. Treść przemawia do czytającego, nie tylko ze względu na same przedstawione sytuacje, ale także charaktery postaci. Sparks nie pisze tylko o jednej postaci. Pokazuje wszystko z perspektywy wszystkich ważnych w książce postaci. Bardzo mi się podobała to pewne. Nie pamiętam już kiedy ostatnio tak bardzo płakałam nad książką. Autor książki bardzo obrazowo przedstawia to co pisze, może więc dlatego nie umiałam powstrzymać niekontrolowanego szlochu.
W skali 1 - 10 daję 11. Zdaję sobie sprawę, że moje recenzje są dalekie od ideału, ale proszę o wyrozumiałość, gdyż jeszcze nie ochłonęłam po lekturze i raczej nie specjalizuję się w pisaniu tego typu rzeczy. Gorąco zachęcam do przeczytania. Pozdrawiam,
Pati
Moja opinia: "Ostatnia piosenka" autorstwa Nikolasa Sparksa zafascynowała mnie. Napisana jest lekkim, łatwym do zrozumienia tekstem.
Czytając tą książkę wciągała mnie coraz bardziej. Chciałam przeczytać ją już dawno, ale z powodu nawału nauki i czytania wcześniej zaplanowanych książek, musiałam nieco odłożyć jej przeczytanie. W książce świetnie jest pokazane, co staje się z ludźmi kiedy sytuacja, w której żyją się zmienia. Treść przemawia do czytającego, nie tylko ze względu na same przedstawione sytuacje, ale także charaktery postaci. Sparks nie pisze tylko o jednej postaci. Pokazuje wszystko z perspektywy wszystkich ważnych w książce postaci. Bardzo mi się podobała to pewne. Nie pamiętam już kiedy ostatnio tak bardzo płakałam nad książką. Autor książki bardzo obrazowo przedstawia to co pisze, może więc dlatego nie umiałam powstrzymać niekontrolowanego szlochu.
W skali 1 - 10 daję 11. Zdaję sobie sprawę, że moje recenzje są dalekie od ideału, ale proszę o wyrozumiałość, gdyż jeszcze nie ochłonęłam po lekturze i raczej nie specjalizuję się w pisaniu tego typu rzeczy. Gorąco zachęcam do przeczytania. Pozdrawiam,
Pati
Subskrybuj:
Posty (Atom)

