niedziela, 22 maja 2011

Błękitna godzina (Blue moon); Alyson Noel

Opis: Ever Bloom zdawało się, że po tragicznych przeżyciach i stracie ukochanej rodziny w końcu odnalazła szczęście. Zakochana bez pamięci w Damenie, układa sobie życie na nowo. Zdobywa wiedzę dostępną tylko dla wybranych, a jej moce rosną. Tymczasem coś strasznego zaczyna się dziać z Damenem. Tajemnicza choroba sprawia, że nie tylko słabnie, starzeje się i traci dar nieśmiertelności, ale coś odbiera mu także pamięć, tożsamość, uczucia – życie.

Ever postanawia zrobić, co tylko w jej mocy, by ratować ukochanego. Przenosi się do Summerlandu – krainy, w której poznaje nie tylko sekret przeszłości Damena, ale także starożytne księgi, kryjące tajemnicę podróżowania w czasie. Zbliżająca się „błękitna godzina” to jedyny moment, kiedy można odwrócić bieg historii. Ever musi wybrać – czy cofnąć wskazówki zegara i uratować rodzinę przed wypadkiem, czy zostać w teraźniejszości i walczyć o Damena, który z każdym dniem traci siły.


Moja opinia: Książka znowu napisana łatwym do zrozumienia tekstem i ciekawym stylem. Nie wiem jednak dlaczego ta część podobała mi się nieco mniej niż "Ever". Może to dlatego, że wszystko wydawało mi się takim nawałem, a także takim "pogmatwańcem". Czasem ciężko było mi zrozumieć główną bohaterkę i ogólną akcję. Sama postać Romano była dla mnie  nie do zrozumienia na początku.  Jednak z czasem akcja się rozkręca. Akcja z Riley po powrocie Ever była cudowna;) Niestety nasza "kochana" Ava okazała się głupią pindą. Z góry przepraszam za to określenie, ale tak to mnie jeszcze żadna postać książkowa nie wkurzyła. Ever okazała się łatwowierną, niezbyt mądrą nastolatką. No bo, przepraszam, ale komu byście zaufali? Komuś kto prawie zabił wam chłopaka, groził wam itp.czy komuś kto już wcześniej wam pomógł? No dla mnie odpowiedź jest oczywista. Bardzo was wszystkich przepraszam, że piszę w taki sposób, ale naprawdę nie umiem wyrazić swojego, niestety, rozczarowania postawą głównej bohaterki. Mimo wszystko, "Błękitna godzina" jest kolejną dobrą książką Alyson Noel i kiedy będę się zabierała za "W cieniu klątwy" Mam nadzieje przeżyć kolejne świetne przygody z Ever i Damenem. Bo "Miłość nigdy nie umiera" ;) Zachęcam do przeczytania.
Buziaki, 
Pati

12 komentarzy:

  1. Właśnie ją podczytuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie nawet się podobała, jednakowoż znasz moje zdanie na temat Avy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie również odrobinę zirytowało zachowanie Ever, szczególnie jej naiwność, ale w całości książka jak dla mnie bardzo dobrze się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. MOże kiedyś i przeczytam, lecz jak na razie mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiele słyszałam o tej książce, ale nie miałam okazji się z nią zapoznać. Może kiedyś to nastąpi i może mi się nawet spodoba xD

    Today1.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejne tomy zazwyczaj bywają słabsze. Autorzy najlepsze pomysły wykorzystują zaraz na początku zamiast dawkować je po trochu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę w końcu iść do biblioteki albo ściągnąć ebooka tej serii bo coraz bardziej mnie ciągnie do niej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie słyszałam o tej serii, może kiedyś nadrobię zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  9. Może kiedyś zdecyduję się na tę serię ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje się bardzo ciekawa i chętnie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń